Blog > Komentarze do wpisu

Zakochani w żałobach narodowych

Znów zginęło 20 osób i prezydent przygotowuje się do ogłoszenia kolejnej żałoby narodowej. Jeżeli mu się uda, będzie to ósma żałoba narodowa od 2004 roku. Będzie to oznaczało, że w ciągu ostatnich czterech lat ogłoszono tyle żałób narodowych, co w ciągu poprzednich dziewięćdziesięciu. Jaki z tego wniosek? Może taki, że Polska przeżywa właśnie najbardziej dramatyczny okres w swoich dziejach? Że spadają na nas same nieszczęścia? Albo że jesteśmy bardziej wrażliwi na krzywdę ludzką?
Znów zginęło 20 osób i prezydent przygotowuje się do ogłoszenia kolejnej żałoby narodowej.

Jeżeli mu się uda, będzie to ósma żałoba narodowa od 2004 roku. Będzie to oznaczało, że w ciągu ostatnich czterech lat ogłoszono tyle żałób narodowych, co w ciągu poprzednich dziewięćdziesięciu.

Jaki z tego wniosek? Może taki, że Polska przeżywa właśnie najbardziej dramatyczny okres w swoich dziejach? Że spadają na nas same nieszczęścia? Albo że jesteśmy bardziej wrażliwi na krzywdę ludzką?

Nie.

Wniosek jest taki, że wyżsi urzędnicy państwowi zakochali się w tym cudownym uczuciu, że jednym dekretem sprawia się, że cały naród jest smutny. Jakie to daje poczucie władzy, kiedy jednym rozporządzeniem można kreować rzeczywistość.

I stąd między innymi biorą się zupełnie absurdalne żałoby narodowe ogłaszane 20 razy częściej niż za normalniejszych czasów. Ich absurd polega na tym, że po pierwsze codziennie więcej ludzi ginie na skutek samobójstw, morderstw i wypadków drogowych, a po drugie dlatego, że śmierć 20 oficerów lotnictwa jest niezaprzeczalnie tragedią, ale jaki ma ona wpływ na funkcjonowanie narodu? Dokładnie taki sam, jak śmierć handlarzy gołębi, śmirć ofiar tsunami w Azji Południowo-Wschodniej czy śmierć 23 górników w kopalni Halemba. Żaden.

Co innego smutek i żal po czyjejś śmierci, a co innego wciąganie się w ogólno-narodowe wydarzenie medialne pod tytułem "Tragedia Narodowa", którego głównym celem jest wzruszać widzów. Nie łudźmy się - w mediach pracują sępy. Ich zadaniem jest skupić na sobie naszą uwagę, a nie budzeć w nas człowieczeństwo. Za człowieczeństwo im nie płacą - płacą im za reklamy.

Czy ciebie nie irytuje to, że ktoś ma czelność narzucać ci żałobę? Nie chodzi o to, czy jest to żałoba słuszna czy nie - chodzi o sam fakt, że ktoś ci ją narzuca.

Wyobraź sobie sytuację, kiedy ktoś przychodzi do twojego domu i natychmiast zaczyna zarządzać: szafę po okno, biurko pod ścianę, sufit pomalować na zielono, a w kuchni powiesić beżowe zasłony. Następnie twój gość każe ci przestać palić (bo palenie zabija), zacząć kupować zdrową żywność i przestać pić Coca-Colę. Ale kiedy przy kolacji zaczyna cię besztać, że siorbiesz i mlaskasz, nie wytrzymujesz, wyrzucasz go z domu i wypijasz siorbiąc szklankę Coca-Coli, po czym bekasz głośno i zapalasz papierosa.

To właśnie oznacza wyrażenie: być u siebie w domu.

Niewiele jest rzeczy bardziej irytujących niż taki gość. Różnica pomiędzy nim a prezydentem, radą ministrów i stutysięczną rzeszą ich podwładnych polega tylko na tym, że nie możemy ich wyrzucić za drzwi. Wleźli nam do domu i rozpanoszyli na dobre. Jeden chce ci zabronić palić, bo to niezdrowe. Drugi mówi, że swoim samochodem możesz co prawda jeździć, ale tylko w pasach bezpieczeństwa, tylko z apteczką i tylko pod warunkiem, że się ubezpieczysz tam, gdzie on ci każe. Trzeci mówi, że jakbyś, dajmy na to, chciałbyś zbudować własny dom z własnych materiałów na własnej ziemi to musisz go i tak najpierw spytać o pozwolenie. Jego i dziesięć innych osób.

Jeżeli ktoś ma naturę niewolnika, temu taki stan rzeczy odpowiada - ma bowiem wrażenie, że ktoś się nim cały czas opiekuje: Wielki Brat czuwa. A może ktoś inny nie wyrósł jeszcze z dziecka na mężczyznę? Taki ktoś odpowiada "tak jest, mamusiu" i robi wszystko, co mu każą. Najwyżej czasem się naburmuszy, wtedy mama-państwo da lizaka (ulgi podatkowe, podwyżkę, dotacje) i już jest dobrze i obywatelek już jest grzeczny.

Może jednak uwierzyłeś, że Polska jest wolnym krajem. Może nawet uwierzyłeś, kiedy ci mówili: "Polska to twój dom, teraz jesteś u siebie". Jeżeli tak, to być może czujesz się zdezorientowany, rozczarowany lub zirytowany.

I słusznie. Powinieneś.

Bo to, co nas irytuje w sytuacji, kiedy ktoś przestawia nam w naszym własnym domu meble, to nie fakt, że ten ktoś robi to źle albo że się na tym nie zna. Może i się zna, niech on będzie nawet światowej sławy dekoratorem wnętrz - niczego to nie zmienia.

Czy więc się smucisz, cieszysz, czy jest ci to obojętne, to jest twój smutek, śmiech lub obojętność. Twój, a nie prezydenta. Nie daj sobą manipulować, nie dawaj nikomu prawa przestawiania mebli w twoim domu. Byłbym zobowiązany gdyby pan prezydent przestał raz na zawsze zmuszać wszystkich, żeby robili to, co on uzna za stosowne. Póki co, jeszcze nie jest właścicielem Polski - tylko zwykłym państwowym urzędnikiem.

czwartek, 24 stycznia 2008, martin.lechowicz

Polecane wpisy

  • Prawo do niegodnej śmierci

    Zdawałoby się, że to będzie zwykły, zimny, szary wtorek, nudny jak życie w Unii Europejskiej, a tu proszę, miła niespodzianka: oto na Placu Wolności w Łodzi poj

  • W Polsce zmienia się tylko bieliznę.

    Dziś rano w Salonie Politycznym Trójki wystąpił pan Eugeniusz Grzeszczak. Kto to jest? Nie mam bladego pojęcia. Najprawdopodobniej nikim szczególnym, skoro się

  • Ciemny tłum kłębił się i wyciągał ręce

    "Ciemny tłum kłębił się i wyciągał ręce" - tak śpiewał kiedyś Tomasz Lipiński. Taki też obraz widziałem dziś rano, kiedy poszedłem do punktu sprzedaż

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: koras, *.pronet.lublin.pl
2008/01/24 16:53:23
Martin, zamieściłeś to na interii360? Jak nie to dodaj koniecznie, bo ten naprawdę dobry artykuł aż się prosi o to żeby przeczytała go większa liczba osób.
-
2008/01/24 17:27:53
Huh to było mocne oO
-
Gość: ja, *.icpnet.pl
2008/01/25 07:53:47
Amen!
-
Gość: raj, *.ap.krakow.pl
2008/01/25 13:59:54
Dodałem linka u siebie:
www.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=55
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2008/01/25 19:17:48
jedyniesluszne.blox.pl/2008/01/Codziennie-zaloba-narodowa.html
Wykres żałób narodowych w historii Polski, z uwzględnieniem okresów historycznych i kadencji prezydentów (to prezydent ogłasza żałobę narodową). Jak widać, wykres powinien być w skali logarytmicznej...
-
Gość: tristan, *.zab.nat.hnet.pl
2008/01/28 08:11:53
Polska Mesjaszem narodów, jak to pisał nasz wieszcz. Musi cierpieć, by powieść inne narody ku zbawieniu i wiecznej szczęśliwości. A jak się skończyły zabory i wojny oraz sowieckie okupacje to trzeba co innego wymyśleć by naród cierpiał. Już nic mnie nie zdziwi nawet jak prezydent zwołałby żałobę narodową z powodu śmierci kota swojego nie-brata.
-
2008/01/28 10:52:18
Oni się specjalizują (Kaczyńscy) w tzw "świętej powadze". Organizują uroczyste uroczystości, w trakcie których starają się za wszelką cenę dodać sobie powagi, bo naturalnie posiadają tyle klasy, co martwa foka.
-
Gość: Kylu12488, *.nysa.punkt.pl
2008/01/28 14:48:59
Co jest bardziej irytujące? Święta narodowe czy żałoby narodowe? Bardziej wkurza smutkowanie na rozkakz czy cieszenie się?
-
Gość: monika, *.chomiczowka.waw.pl
2008/02/22 01:21:32
przecie nikt Ci nie kaze przezywac smierci jesli nie masz na to ochoty. Moze bardziej denerwuje fakt, iz jest osoba ktora ma realna wladze nad innymi.

moze w przeciagu tamtych 90 lat nie bylo nic straszniejszego niz syf wynikajacy z wojny.

dla wiekszosc Polakow zaloba nie wazne z jakiego powodu to i tak chlanie jak co dnia, praca i tv.wiec o so chozi wogole.

nie ma co filozofowac.
Masa Krytyczna - bulwersujący, irytujący, skandalizujący blog gadany (mp3).