Kategorie: Wszystkie | Wszystko, co mam do powiedzenia
RSS

Wszystko, co mam do powiedzenia

piątek, 22 grudnia 2006
Jak większość z nas pewnie już wie, bo news jest soczysty, a wszelkie serwisy informacyjne żyją przecież z soczystości newsów, pewna grupa posłów, z Arturem Zawiszą na czele, postanowiła obwołać Jezusa Królem Polski.

Przyznać muszę, że pomysł jest zdecydowanie lepszy niż obwołanie Marii Królową Polski. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że Maria nie była właściwie nikim szczególnie zasłużonym (w końcu to ją wybrano, żeby Mesjasza urodziła, a nie ona wybrała Mesjasza), po drugie jest tylko człowiekiem, a po trzecie jest Żydówką. To ostatnie dla mnie nie ma akurat żadnego znaczenia, ale dziwnym absurdem wieje, kiedy pewne radio słynące z wrogości w stosunku do Żydów cieszy się niewymownie, że królową w Polsce jest Żydówka. Jezus proponowany na króla też był Żydem, nawiasem mówiąc. Ale widocznie takim dobrym Żydem (czyli według niektórych wyjątkiem w regule). Głupie to wszystko, niedorzeczne, ale jest się z czego pośmiać.

Tak czy inaczej, myślę sobie do jakiego stanu kompletnego debilizmu trzeba dojść, żeby proponować na najwyższym szczeblu władzy państwa takie pomysły. Ktoś nieświadomy i pełen dobrej woli pomyślałby, że ludziom, którzy takie rzeczy proponują, chodzi o to, żeby Jezusa docenić i uczcić. Oj, nie sądzę. A gdyby nawet o to chodziło - to dlaczego w moim imieniu?

Dla mnie osobiście Jezus jest królem tak czy inaczej - ale to mój indywidualny wybór, i mnie tylko dotyczy. I nie zmuszałbym nigdy nikogo do uznania Jezusa za Mesjasza, króla ani nawet za mądrego człowieka. Zmuszanie kogoś do takich rzeczy jest absolutnie niedopuszczalne, jest przestępstwem przeciwko wolności i ja, jako zdeklarowany uczeń i zwolennik Jezusa, zdecydowanie protestuję. Ludzi, którzy innym narzucają swoje poglądy pod przymusem, należy strzelić w pysk, żeby zrozumieli na czym polega koncepcja, która się nazywa "wolność".

Niebezpieczne jest to, że to my swoją biernością w walce o wolność, którą nam Państwo systematycznie odbiera, zachęcamy takich ludzi jak poseł Zawisza to odbierania nam resztki tej wolności w coraz bezczelniejszy sposób. A może by tak w końcu walnąć pięścią w stół i powiedzieć głośno "nie", zamiast zgadzać się potulnie na każdy nowy podatek, każdy nowy przymus, każdy nowy jedynie słuszny pogląd, który nam każą wyznawać? Dziś obwołają Jezusa królem w kraju, gdzie większośc stanowią de facto ateiści, a jutro wprowadzą częściowe niewolnictwo, albo obowiązek rodzenia dzieci dla kobiet, albo cokolwiek im tam przyjdzie do głowy. I co, znów nikt głośno nie zaprotestuje? Aż tak nam wszystko jedno?

Jak ktoś mądry powiedział, wolności nikt ci nie da. Wolność trzeba sobie wziąć samemu.

A przy okazji, ciekawe co sam Jezus na to wszystko. Zakładając, że żyje, patrzy i nie jest bezczynny, ciekawe jak zareaguje na wieść, że panowie posłowie chcieli go zapisać do PiSu. O ile go znam - a myślę, że go znam lepiej niż pan poseł Zawisza - nawet Jezus może stracić cierpliwość i dać wyraźnie do zrozumienia, co myśli o tym, że traktuje się go jako pionka na szachownicy polityki. Tak jak wtedy, kiedy po modlitwie o deszcz w Sejmie, przyszła powódź.

Ze złośliwym uśmieszkiem pozdrawia wszystkich, którzy kochają wolność,

Masa Krytyczna - bulwersujący, irytujący, skandalizujący blog gadany (mp3).